NIANIA NR 3, A NAWET 4.
Nie mamy szczęścia do niań. To zdanie można by już właściwie wydrukować, oprawić w ramkę i powiesić gdzieś w centralnym punkcie mieszkania jako rodzinne motto ostatnich miesięcy. Najpierw była Paulina – obiecujący początek, dobre wrażenie, szybka rekrutacja i nadzieja, że tym razem los wreszcie się do nas uśmiechnął. Oczywiście, jak już wiecie, los miał inne […]
PIERWSZY RAZ BEZ STWÓRCÓW.
Jak mawiają starzy górale – a jeśli nie mawiają, to powinni – nadeszła wiekopomna chwila. Po raz pierwszy w naszych stosunkowo krótkich żywotach, szczególnie w przypadku Bruna, Stwórcy postanowili zostawić nas samych. No dobrze, „samych” to oczywiście pewne nadużycie semantyczne, bo zostaliśmy pod opieką dziadków, czyli ludzi z doświadczeniem, cierpliwością i zasobami przekąsek, które zdają […]
ŚWIĘTA 2018.
Tegoroczne Święta Bożego Narodzenia były krótkie. Zdecydowanie za krótkie, jak większość przyjemnych rzeczy w życiu, które mają tę denerwującą właściwość, że trwają dokładnie o połowę krócej niż powinny. Były też klasyczne, choć niestety w tym mniej pożądanym znaczeniu tego słowa. Pojechaliśmy oczywiście na Mazury, zgodnie z rodzinną tradycją i przez kolejne dni miałem silne poczucie […]
POCIĄG DO POCIĄGÓW.
Od starych lokomotyw parowych zaczynając, a na Pendolino kończąc, wszystkie pojazdy szynowe wzbudzają w Brunie wyjątkowy entuzjazm. Oczywiście inne środki transportu również znajdują w jego orbicie zainteresowań – samochody, samoloty czy wszelkiego rodzaju maszyny budowlane nie pozostają bez znaczenia – ale do pociągów ma zdecydowanie największy… pociąg. Trudno o bardziej oczywistą i jednocześnie satysfakcjonującą grę […]
DOLINA FILMOWA.
Kolejny weekend września i kolejna wycieczka. Stwórcy uznali, że skoro pogoda w roku 2018 postanowiła pobić wszelkie statystyki i zachowywać się bardziej jak południe Europy niż środkowa Polska, należy to bezwzględnie wykorzystać. Tym razem zafundowali nam podróż pod Piaseczno. Brzmi może niezbyt spektakularnie – nie są to Alpy, Toskania ani nawet Trójmiasto poza sezonem – […]
LOKALNE WYCIECZKI JESIENNE.
Ten weekend był bardzo udany. Stwórcy najwyraźniej uznali, że skoro jesień nieuchronnie nadciąga, a wraz z nią krótsze dni, gorsza pogoda i ogólne poczucie, że człowiek najchętniej zawinąłby się w koc niczym burrito, należy wykorzystać każdą okazję do rodzinnych wycieczek. I rzeczywiście się postarali, organizując atrakcje dla całej rodziny. Co ciekawe, nic tego specjalnie nie […]
MUZEUM EWOLUCJI.
Początek roku szkolnego wypadł tym roku wyjątkowo przewrotnie, w sobotę. To trochę tak, jakby ktoś zaplanował rozpoczęcie wakacji na wtorek o 14:30 albo Sylwestra na środę rano. Niby technicznie możliwe, ale człowiek ma poczucie lekkiego zachwiania porządku świata. Stwórcy uznali jednak, że można tę okazję wykorzystać i zrobić sobie lokalną wycieczkę. Pomysł wyjazdu nie wziął się […]
RAK NO MORE.
Od samego początku – może z chlubnym wyjątkiem spektakularnego pojawienia się na świecie, które w porównaniu ze mną poszło mu sprawnie niczym ekspresowa odprawa na lotnisku – Bruno sprawiał wrażenie człowieka głęboko przywiązanego do idei oszczędzania energii. Nie chcę od razu rzucać hasłem „leniuszek”, bo brzmi to zbyt oceniająco, a poza tym historia zna wielu […]
