WAKACJE 2018.
Takie wakacje to ja lubię. To zdanie, wypowiedziane z pełnym przekonaniem i satysfakcją kogoś, kto właśnie porównał trzy miliony opcji i bez najmniejszego wahania wybrał zwycięzcę, wymaga jednak pewnego kontekstu. Bo nie chodzi tu tylko o Mazury. Mazury są oczywiście bardzo ważne w naszym krótkim życiu, ale tym razem chodzi o coś znacznie rzadszego, bardziej […]
ZAĆMIENIE KSIĘŻYCA 2018.
Od jakiegoś czasu przejawiam duże zainteresowanie planetami, układem słonecznym i kosmosem. To zdanie brzmi skromnie, jak notatka w dzienniku lekarskim, a w rzeczywistości oznacza coś znacznie poważniejszego: rewolucję iście kopernikańską w mojej prywatnej orbicie zainteresowań. Zaczęło się niewinnie — jak większość wielkich katastrof i odkryć – od bajki Max i Ruby. Jeden z odcinków poświęcony był […]
NIANIA NR 2.
Po dwunastu miesiącach „wakacji”, które w pamięci Stwórców zapisały się prawdopodobnie jako okres przypominający kampanię Napoleona w Rosji, przyszedł czas na powrót Matki do pracy. Powrót do pracy dla kogoś bezdzietnego brzmi jak zwykła czynność administracyjna, dla rodzica jest to natomiast coś bardziej podobnego do powrotu astronauty na Ziemię po roku na orbicie. Wszystko wygląda […]
KULTURA NA WYSOKOŚCIACH.
Pewnej czerwcowej niedzieli, która była jak każda inna niedziela czerwca, z tym samym słońcem i tym samym poczuciem, że poniedziałek czai się tuż za rogiem — niedługo po mojej ostatniej wizycie w szpitalu (opisywanej wcześniej w tonie sugerującym kampanię Napoleona w Rosji, choć w rzeczywistości chodziło o kilka dni na oddziale zakaźnym), pojechałem z Ojcem […]
KONIEC DYSTRYBUTORÓW.
Ojciec podjął decyzję. Nie było fanfar. Nie było też dramatycznej pauzy jak u Christophera Nolana, gdy kamera powoli zbliża się do twarzy bohatera, a Hans Zimmer robi z orkiestrą rzeczy, które brzmią tak, jakby próbowała udusić samą siebie. Było raczej ciche, wewnętrzne „dość”. To „dość”, które nie przychodzi nagle. Ono narasta. Powoli, systematycznie, jak osad w […]
MONONUKLEOZA.
Tym razem znowu ja. I jak to zwykle bywa w takich historiach, wszystko zaczęło się absolutnie niewinnie. Wręcz banalnie. Tak banalnie, że gdyby to był film, reżyser zostałby skrytykowany za brak wyobraźni. W piątek wieczorem użarł mnie jakiś robal na podwórku. Bez fanfar, bez dramatyzmu, bez ostrzeżeń. Po prostu bach – natura uznała, że moje życie jest zbyt […]
MAJÓWKA 2018.
Intensywna. To chyba najbardziej uczciwe słowo, jakim można opisać tegoroczną majówkę. Intensywna jak obóz przetrwania na końcu świata prowadzony przez Beara Gryllsa. Albo jak maraton Breaking Bad oglądany bez snu, kawy i nadziei na happy end. Weekend był dłuuuugi. Tak długi, że w pewnym momencie przestałem wierzyć, że kiedykolwiek się skończy, jak czytanie Ulissesa. Wiesz, że teoretycznie ma […]
MUSTANG.
Niespodzianki są z definicji podejrzane. Zwłaszcza wtedy, gdy Stwórcy zapowiadają je już w połowie tygodnia, a następnie przez kilka dni konsekwentnie odmawiają jakichkolwiek szczegółów. Jakby byli agentami CIA wysokiego szczebla, którzy właśnie odkryli spisek na życie prezydenta, ale nie mogą o nim pisnąć ani słowa, bo ja – we własnej osobie – stanowię bezpośrednie zagrożenie […]
