JEDZENIE.
Jeśli jest jakaś dziedzina, w której różnice między mną a Bratem widać jak na dłoni, to jest to jedzenie, a szczególnie w podejściu do spożywania nowych rzeczy. Ja reprezentuję szkołę konserwatywną. Jak coś mi posmakuje, to trzymam się tego niczym tonący brzytwy, choć ten akurat topi się szybciej, więc może lepsze porównanie to: jak Churchill […]
BUNT 3 LATKA.
Czas – ten wielki dramaturg, reżyser i bezlitosny korektor rodzicielskich złudzeń – pokazuje, że wszystkie mądre zdania, które Stwórcy wyczytali w książkach (prawdopodobnie tych z okładkami w pastelowych kolorach i tytułami w stylu Twoje dziecko, twój przyjaciel, twój tyran), okazały się boleśnie prorocze. „Bunt trzylatka”, „testowanie granic”, „etap przejściowy” – proszę bardzo, wszystko się zgadza, ptaszki […]
SYLWESTER 2018.
Grudzień w Warszawie to miesiąc, kiedy niebo wygląda jak nadąsany nastolatek i ma w zasadzie jeden kolor: szary w odcieniu “egzystencjalny kryzys”. I właśnie w jeden z takich grudniowych wieczorów Matka wybrała się na babski wieczór z koleżankami z osiedla. Spotkanie miało charakter rytualny – trochę terapeutyczny, trochę konspiracyjny – bo matki małych dzieci spotykają […]
ŚWIĘTA 2018.
W tym roku były pierwsze wspólne Święta dla naszej czwórki. Taki moment, który w rodzinnych narracjach urasta do rangi wydarzenia historycznego — jak pierwsze igrzyska olimpijskie, odkrycie Ameryki albo przynajmniej pierwszy sezon serialu, który wszyscy jeszcze wtedy lubili. Na długo przed tym, zanim grudzień w ogóle pomyślał o nadejściu – gdzieś w erze geologicznej zwanej […]
ZĄB NUMER 1.
No i stało się. W końcu. Po długich dziewięciu miesiącach oczekiwania – czasie równym ciąży, co wydaje się symbolicznym dopełnieniem cyklu narodzin – najpierw pojawiła się dziura w dziąśle, jak pierwsze pęknięcie w skorupie jajka, zwiastujące nadejście czegoś nowego. A chwilę później ujrzałem wraz ze Stwórcami pięknego, bialutkiego, malutkiego, ledwie wyglądającego z dziąsła mleczaka – […]
ZNOWU SZPITAL.
Tym razem to nie ja! Po raz pierwszy w historii naszej rodzinnej sagi medycznej – która swoją zawiłością i długością mogłaby konkurować z „Modą na sukces” – mogę powiedzieć z czystym sumieniem i lekką nutą triumfu – tym razem przyszła kolej na Brata. Ja sobie grzecznie spałem, niewinny jak cherubinek na obrazach renesansowych mistrzów, kompletnie […]
POUCZENIA I UWAGI.
Stwórcy twierdzą, że ostatnio strasznie mi się język wyostrzył – cokolwiek to znaczy, bo dla mnie jest on taki sam jak zawsze, ten sam aparat mowy, te same struny głosowe, ta sama zdolność do formułowania myśli w słowa. Ale najwyraźniej dorośli mają własne kategorie oceny dziecięcej elokwencji, własne miary tego, co jest normą, a co […]
WITAMY TULCE.
W ten weekend wreszcie udało nam się odhaczyć wizytę u wujka Krzyśka i cioci Aldony — jakby odhaczyli punkt z listy zadań, która od sierpnia wisiała nad nami niczym wyrzut sumienia. A przecież plan był prosty jak instrukcja składania krzesła z IKEA (tej bez brakujących śrubek): jedziemy, odwiedzamy, wracamy. Tymczasem życie, jak zwykle, uznało, że […]
