WAKACJE 2018.
Takie wakacje to ja lubię! Pogoda od Świąt Wielkanocnych była praktycznie cały czas znakomita. Ciepło, ciepło i jeszcze cieplej, a opadów jak na lekarstwo. Pół roku lata w Polsce – bezcenne. Na Mazurach spędziliśmy ponad trzy tygodnie. Wydarzeń i zabaw było co niemiara i jedynie perspektywa oglądania bajek na tablecie pozwoliła mi spokojnie wyjechać z […]
ZAĆMIENIE KSIĘŻYCA 2018.
Od jakiegoś czasu przejawiam duże zainteresowanie planetami, układem słonecznym i kosmosem. Zaczęło się od bajki Max i Ruby, gdzie jeden z odcinków jest o planetach i bardzo mi się spodobał. Zacząłem o tym wszystkim opowiadać Stwórcom i niedługo później dostałem książeczkę National Geographics o planetach właśnie. Wyobraźcie sobie, że przez kilka była to moja jedyna […]
NIANIA NR 2.
Po dwunastu miesiącach „szaleństwa” przyszedł czas na powrót Matki do pracy i w związku z tym, poszukiwania niani dla Bruna. Bazując na doświadczeniu ze mną, Stwórcy rozpoczęli poszukiwania dość późno. Zdecydowanie za późno, jeśli mam być szczery. Niestety nie wzięli pod uwagę, że trzy i pół roku to bardzo długi czas na rynku pracy nianiek w […]
KULTURA NA WYSOKOŚCIACH.
Pewnej czerwcowej niedzieli, niedługo po mojej ostatniej wizycie w szpitalu, pojechałem z Ojcem na wycieczkę do miasta, aby Matka mogła sobie chwilę odpocząć podczas drzemki Brata. Podjechaliśmy tu i tam, zaliczyliśmy skromne drugie śniadanie w postaci suchej bułki i zastanawialiśmy się co robić dalej. Przejeżdżając przez plac Grzybowkski Ojciec przypomniał sobie, że na ostatnim piętrze […]
KONIEC DYSTRYBUTORÓW.
Ojciec zdecydował. Po piętnastu miesiącach nieprzespanych nocy miarka się przebrała. Zaplanował więc męski wyjazd z dziećmi na Mazury w celu odstawienia Bruna od piersi. Plany oczywiście uległy tradycyjnemu opóźnieniu, niczym budowa autostrad, ale w końcu doszły do skutku. Akurat była u nas Babcia, więc w czwartek wieczorem zapakowaliśmy manatki, pożegnaliśmy Matkę i zostawiliśmy ją w […]
MONONUKLEOZA.
Tym razem znowu ja. I jak to zwykle bywa w takich historiach, wszystko zaczęło się absolutnie niewinnie. Wręcz banalnie. Tak banalnie, że gdyby to był film, reżyser zostałby skrytykowany za brak wyobraźni. W piątek wieczorem użarł mnie jakiś robal na podwórku. Bez fanfar, bez dramatyzmu, bez ostrzeżeń. Po prostu bach – natura uznała, że moje życie jest zbyt […]
MAJÓWKA 2018.
Intensywna. To chyba najbardziej uczciwe słowo, jakim można opisać tegoroczną majówkę. Intensywna jak obóz przetrwania na końcu świata prowadzony przez Beara Gryllsa. Albo jak maraton Breaking Bad oglądany bez snu, kawy i nadziei na happy end. Weekend był dłuuuugi. Tak długi, że w pewnym momencie przestałem wierzyć, że kiedykolwiek się skończy, jak czytanie Ulissesa. Wiesz, że teoretycznie ma […]
MUSTANG.
Niespodzianki są z definicji podejrzane. Zwłaszcza wtedy, gdy Stwórcy zapowiadają je już w połowie tygodnia, a następnie przez kilka dni konsekwentnie odmawiają jakichkolwiek szczegółów. Jakby byli agentami CIA wysokiego szczebla, którzy właśnie odkryli spisek na życie prezydenta, ale nie mogą o nim pisnąć ani słowa, bo ja – we własnej osobie – stanowię bezpośrednie zagrożenie […]
