Od samego początku – może z chlubnym wyjątkiem spektakularnego pojawienia się na świecie, które w porównaniu ze mną poszło mu sprawnie niczym ekspresowa odprawa na lotnisku – Bruno sprawiał wrażenie człowieka głęboko przywiązanego do idei oszczędzania energii. Nie chcę od razu rzucać hasłem „leniuszek”, bo brzmi to zbyt oceniająco, a poza tym historia zna wielu […]
Takie wakacje to ja lubię. To zdanie, wypowiedziane z pełnym przekonaniem i satysfakcją kogoś, kto właśnie porównał trzy miliony opcji i bez najmniejszego wahania wybrał zwycięzcę, wymaga jednak pewnego kontekstu. Bo nie chodzi tu tylko o Mazury. Mazury są oczywiście bardzo ważne w naszym krótkim życiu, ale tym razem chodzi o coś znacznie rzadszego, bardziej […]
Od jakiegoś czasu przejawiam duże zainteresowanie planetami, układem słonecznym i kosmosem. To zdanie brzmi skromnie, jak notatka w dzienniku lekarskim, a w rzeczywistości oznacza coś znacznie poważniejszego: rewolucję iście kopernikańską w mojej prywatnej orbicie zainteresowań. Zaczęło się niewinnie — jak większość wielkich katastrof i odkryć – od bajki Max i Ruby. Jeden z odcinków poświęcony był […]
Po dwunastu miesiącach „wakacji”, które w pamięci Stwórców zapisały się prawdopodobnie jako okres przypominający kampanię Napoleona w Rosji, przyszedł czas na powrót Matki do pracy. Powrót do pracy dla kogoś bezdzietnego brzmi jak zwykła czynność administracyjna, dla rodzica jest to natomiast coś bardziej podobnego do powrotu astronauty na Ziemię po roku na orbicie. Wszystko wygląda […]
Pewnej czerwcowej niedzieli, która była jak każda inna niedziela czerwca, z tym samym słońcem i tym samym poczuciem, że poniedziałek czai się tuż za rogiem — niedługo po mojej ostatniej wizycie w szpitalu (opisywanej wcześniej w tonie sugerującym kampanię Napoleona w Rosji, choć w rzeczywistości chodziło o kilka dni na oddziale zakaźnym), pojechałem z Ojcem […]
Ojciec podjął decyzję. Nie było fanfar. Nie było też dramatycznej pauzy jak u Christophera Nolana, gdy kamera powoli zbliża się do twarzy bohatera, a Hans Zimmer robi z orkiestrą rzeczy, które brzmią tak, jakby próbowała udusić samą siebie. Było raczej ciche, wewnętrzne „dość”. To „dość”, które nie przychodzi nagle. Ono narasta. Powoli, systematycznie, jak osad w […]
Tym razem znowu ja. I jak to zwykle bywa w takich historiach, wszystko zaczęło się absolutnie niewinnie. Wręcz banalnie. Tak banalnie, że gdyby to był film, reżyser zostałby skrytykowany za brak wyobraźni. W piątek wieczorem użarł mnie jakiś robal na podwórku. Bez fanfar, bez dramatyzmu, bez ostrzeżeń. Po prostu bach – natura uznała, że moje życie jest zbyt […]
Intensywna. To chyba najbardziej uczciwe słowo, jakim można opisać tegoroczną majówkę. Intensywna jak obóz przetrwania na końcu świata prowadzony przez Beara Gryllsa. Albo jak maraton Breaking Bad oglądany bez snu, kawy i nadziei na happy end. Weekend był dłuuuugi. Tak długi, że w pewnym momencie przestałem wierzyć, że kiedykolwiek się skończy, jak czytanie Ulissesa. Wiesz, że teoretycznie ma […]
Niespodzianki są z definicji podejrzane. Zwłaszcza wtedy, gdy Stwórcy zapowiadają je już w połowie tygodnia, a następnie przez kilka dni konsekwentnie odmawiają jakichkolwiek szczegółów. Jakby byli agentami CIA wysokiego szczebla, którzy właśnie odkryli spisek na życie prezydenta, ale nie mogą o nim pisnąć ani słowa, bo ja – we własnej osobie – stanowię bezpośrednie zagrożenie […]
