Tegoroczne wakacje na Mazurach wyglądają nieco inaczej niż zazwyczaj. Przede wszystkim pogoda nie współpracuje tak, jak powinna. Nie jest co prawda zimno, ale o prawdziwych upałach można jedynie pomarzyć. Słońce niby świeci, lecz regularnie chowa się za chmurami, a od czasu do czasu z nieba spada przelotny deszcz, skutecznie przypominając wszystkim, że polskie lato lubi […]
No i stało się. Stwórcy od dłuższego czasu z przerażeniem – dobrze, dobrze, może nie z przerażeniem, ale jednak z wyraźnym dyskomfortem – wyczekiwali tego momentu. I w końcu, po kilku latach względnego spokoju, doczekali się. Przyszedł znienacka, jak wszystkie katastrofy, i wszystko wskazuje na to, że od teraz mają już przechlapane na długie lata. […]
Przez cały czerwiec i początek lipca pogoda była fantastyczna. Nawet Egipt może się schować. I to nie jest metafora rzucona na wyrost, tylko stwierdzenie jak się rzeczy miały. Temperatury regularnie przekraczały trzydzieści stopni, słońce świeciło z uporem godnym urzędnika skarbowego, a ciepło utrzymywało się od rana do wieczora bez najmniejszych oznak litości. Dla dzieci to […]
Im człowiek starszy, tym coraz więcej obowiązków, a coraz mniej przyjemności. To smutna prawda, którą odkrywa się znacznie wcześniej, niż sugerowałyby foldery reklamujące dzieciństwo jako okres beztroski, zabawy i niczym niezmąconej wolności. W praktyce okazuje się, że już na dość wczesnym etapie życia zaczyna się karuzela zobowiązań, harmonogramów i terminów. Rutyna, rutyna i jeszcze raz […]
Tym razem na majówkę pojechaliśmy odwiedzić Świniary i Wrocław. Brzmi to jak połączenie dwóch zupełnie różnych światów – z jednej strony sielskość, wiejsko-rodzinne klimaty, z drugiej duże miasto z ambicjami turystyczno-kulturalnymi. Program więc zapowiadał się ambitnie. Jak zwykle zerwaliśmy się skoro świt, czyli – zgodnie z naszą definicją tego pojęcia – tuż przed ósmą. „Skoro świt” […]
Tym razem obyło się bez chorób, co samo w sobie zasługuje na odnotowanie w rodzinnej kronice złotymi zgłoskami. W poprzednich latach świąteczno-urlopowe wyjazdy miały bowiem niepokojącą tendencję do zamieniania się w festiwal infekcji, katarów i innych pseudoatrakcji medycznych. Tym razem jednak los okazał się łaskawszy. Dla mnie i Brata urlop rozpoczął się nawet wcześniej niż […]
Po przesłuchaniu jednej z książek, w której autor nawiązywał do swojego dzieciństwa i opowiadał, jak to jego ojciec zawsze i wszędzie zabierał go ze sobą, mój Ojciec doznał czegoś na kształt rodzicielskiego objawienia. Skoro tamten ojciec mógł, to dlaczego nie on? Skoro wspólne wyjazdy budują charakter, relację i piękne wspomnienia, to najwyraźniej nadszedł czas wdrożenia […]
Nie mamy szczęścia do niań. To zdanie można by już właściwie wydrukować, oprawić w ramkę i powiesić gdzieś w centralnym punkcie mieszkania jako rodzinne motto ostatnich miesięcy. Najpierw była Paulina – obiecujący początek, dobre wrażenie, szybka rekrutacja i nadzieja, że tym razem los wreszcie się do nas uśmiechnął. Oczywiście, jak już wiecie, los miał inne […]
Jak mawiają starzy górale – a jeśli nie mawiają, to powinni – nadeszła wiekopomna chwila. Po raz pierwszy w naszych stosunkowo krótkich żywotach, szczególnie w przypadku Bruna, Stwórcy postanowili zostawić nas samych. No dobrze, „samych” to oczywiście pewne nadużycie semantyczne, bo zostaliśmy pod opieką dziadków, czyli ludzi z doświadczeniem, cierpliwością i zasobami przekąsek, które zdają […]
