Od początku, może z wyjątkiem wyjścia na świat, które udało mu się błyskawicznie w porównaniu ze mną, Bruno był trochę leniuszkiem. Najpierw nie chciał się przekręcać na boki, później nie chciał raczkować, a do wstawania i chodzenia w ogóle się nie palił. Doszedł do poziomu dreptania z chodzikiem, w czym muszę przyznać, był całkiem niezły. […]
Takie wakacje to ja lubię! Pogoda od Świąt Wielkanocnych była praktycznie cały czas znakomita. Ciepło, ciepło i jeszcze cieplej, a opadów jak na lekarstwo. Pół roku lata w Polsce – bezcenne. Na Mazurach spędziliśmy ponad trzy tygodnie. Wydarzeń i zabaw było co niemiara i jedynie perspektywa oglądania bajek na tablecie pozwoliła mi spokojnie wyjechać z […]
Od jakiegoś czasu przejawiam duże zainteresowanie planetami, układem słonecznym i kosmosem. Zaczęło się od bajki Max i Ruby, gdzie jeden z odcinków jest o planetach i bardzo mi się spodobał. Zacząłem o tym wszystkim opowiadać Stwórcom i niedługo później dostałem książeczkę National Geographics o planetach właśnie. Wyobraźcie sobie, że przez kilka była to moja jedyna […]
Po dwunastu miesiącach „szaleństwa” przyszedł czas na powrót Matki do pracy i w związku z tym, poszukiwania niani dla Bruna. Bazując na doświadczeniu ze mną, Stwórcy rozpoczęli poszukiwania dość późno. Zdecydowanie za późno, jeśli mam być szczery. Niestety nie wzięli pod uwagę, że trzy i pół roku to bardzo długi czas na rynku pracy nianiek w […]
Pewnej czerwcowej niedzieli, niedługo po mojej ostatniej wizycie w szpitalu, pojechałem z Ojcem na wycieczkę do miasta, aby Matka mogła sobie chwilę odpocząć podczas drzemki Brata. Podjechaliśmy tu i tam, zaliczyliśmy skromne drugie śniadanie w postaci suchej bułki i zastanawialiśmy się co robić dalej. Przejeżdżając przez plac Grzybowkski Ojciec przypomniał sobie, że na ostatnim piętrze […]
Ojciec zdecydował. Po piętnastu miesiącach nieprzespanych nocy miarka się przebrała. Zaplanował więc męski wyjazd z dziećmi na Mazury w celu odstawienia Bruna od piersi. Plany oczywiście uległy tradycyjnemu opóźnieniu, niczym budowa autostrad, ale w końcu doszły do skutku. Akurat była u nas Babcia, więc w czwartek wieczorem zapakowaliśmy manatki, pożegnaliśmy Matkę i zostawiliśmy ją w […]
Tym razem znowu ja. I jak to zwykle bywa w takich historiach, wszystko zaczęło się absolutnie niewinnie. Wręcz banalnie. Tak banalnie, że gdyby to był film, reżyser zostałby skrytykowany za brak wyobraźni. W piątek wieczorem użarł mnie jakiś robal na podwórku. Bez fanfar, bez dramatyzmu, bez ostrzeżeń. Po prostu bach – natura uznała, że moje życie jest zbyt […]
Intensywna. To chyba najbardziej uczciwe słowo, jakim można opisać tegoroczną majówkę. Intensywna jak obóz przetrwania na końcu świata prowadzony przez Beara Gryllsa. Albo jak maraton Breaking Bad oglądany bez snu, kawy i nadziei na happy end. Weekend był dłuuuugi. Tak długi, że w pewnym momencie przestałem wierzyć, że kiedykolwiek się skończy, jak czytanie Ulissesa. Wiesz, że teoretycznie ma […]
Niespodzianki są z definicji podejrzane. Zwłaszcza wtedy, gdy Stwórcy zapowiadają je już w połowie tygodnia, a następnie przez kilka dni konsekwentnie odmawiają jakichkolwiek szczegółów. Jakby byli agentami CIA wysokiego szczebla, którzy właśnie odkryli spisek na życie prezydenta, ale nie mogą o nim pisnąć ani słowa, bo ja – we własnej osobie – stanowię bezpośrednie zagrożenie […]
