DORI.
Moje pierwsze uczciwie zarobione pieniądze w życiu. I to nie u Stwórców, dziadków, wujków czy innych powinowatych tudzież skoligaconych. U obcych ludzi! I co najważniejsze połączyłem pożyteczne z przyjemnym, czyli właściwie mam już zawód marzeń, przynajmniej na ten czas. Ale po kolei. Pewnego dnia Matka wypatrzyła na osiedlowej grupie ogłoszenie sąsiadów, którzy szukali kogoś do […]
