Yearly Archives: 2026
Modlitw nie było, bo i po co. Nie od dziś wiadomo, że nie działają, a już na pewno nie wtedy, kiedy człowiek naprawdę ich potrzebuje, o czym mógłby zaświadczyć każdy kibic reprezentacji Polski w piłce nożnej. Pogoda nad Bałtykiem w lipcu jaka jest każdy wie. Tylko my (a w zasadzie to Stwórcy) żyliśmy naiwną nadzieją, […]
W tym roku plany wakacyjne były…. W zasadzie to planów nie było. Były tylko pobożne życzenia, trochę kalkulacji, trochę marudzenia i dużo niezdecydowania – czyli tradycyjny rodzinny proces decyzyjny, w którym każdy ma opinię, nikt nie ma rozwiązania, a czas płynie jakby specjalnie szybciej tylko po to, żeby zwiększyć napięcie. Ten brak decyzyjności w pewnym […]
Tegoroczny wyjazd do Sopienia będzie kojarzył się przede wszystkim z mlekiem. Rozlanym mlekiem. Dosłownie. Zaczęło się niewinnie, jak większość katastrof, i nikt nawet przez chwilę nie przypuszczał, może dojść do wydarzeń, które na długo zapadną nam w pamięć. Aż do czasu, gdy jednak doszło. W Sopieniu, jak to w Sopieniu, czas płynął swoim rytmem. Dorośli […]
Od dłuższego jazda na rowerze sprawiała mi coraz mniejszą przyjemność. Nie wiem, czy winny był mój za mały rower, czy może po prostu coś we mnie się zmieniło, ale fakt był taki, że nawet podczas Rowerowego Maja zdecydowanie częściej wybierałem hulajnogę. A to już o czymś świadczy. Mój stary, dobry Kelly’s przez lata dzielnie mi […]
Dzień drugi wyjazdu miał być slow i tym razem naprawdę nam się udało! Rano relaksik, później śniadanie, następnie wycieczka nad Solinę i przejazd gondolą na Górę Jawor. Bruno znowu wpadł w panikę, gdy Pani powiedziała, że może mocno wiać. Szczerze mówią to i reszta ekipy nie czuła się najbardziej komfortowo słysząc wycie wiatru (chociaż gondolka była […]
Trzy do końca. Tylko tyle szczytów nam pozostało do zdobycia korony. Odliczanie rozpoczęte. Na pierwszy ogień miała pójść Tarnica, do której jest prawie tak daleko, jak na Marsa. W związku z tym Stwórcy zaplanowali dłuuuugi weekend, żeby nie robić tylu kilometrów tylko dla jednej górki. Tak się złożyło, że wypadał nam akurat egzamin ósmoklasisty, więc […]
Są rodziny, które jeżdżą na wakacje w nowe miejsca, bo nudzą się starymi, i są rodziny, które jeżdżą w te same miejsca rok po roku, bo lubią tam wracać albo po prostu coś tam zostawiły i muszą to odebrać. My zazwyczaj należymy do pierwszej kategorii, ale zdarza nam się zrobić skok w bok to tej […]
Pamiętacie jeszcze, jak Bruno zapałał wielką miłością do pociągów? To było już jakiś czas temu i choć kolej nadal zajmuje ważne miejsce w jego sercu, szczególnie po historycznym przejeździe z Matką Pendolino, to obecnie została ona zdetronizowana. Nowym królem zostały samoloty. Zaczęło się dość niewinnie, jak większość obsesji, i nic nie zapowiadało, że sprawy zajdą […]
Pamiętacie Bilbo Bagginsa jak mówił „I wanna see mountains Gandalf”? To właśnie ta myśl przyświecała Ojcu przez długi czas. Okazało się bowiem, że ostatni raz byliśmy w górach prawie rok temu, podczas majówki, a tamten wyjazd trudno uznać za spektakularny sukces. Co prawda zdobyliśmy Czernicę, która w koronie nie jest (całkowicie przez przypadek) oraz kolejny […]
