FINAŁ LIGI MISTRZÓW 2024.
Już od dawna mieliśmy to w kalendarzu – finał Ligi Mistrzów w Lolku. Tak dawno, że spokojnie można by o tym zapomnieć, gdyby nie fakt, że grał Real Madryt. A skoro gra Real, to dla mnie jest to jak premiera nowej części „Gwiezdnych Wojen”: nieważne, co się dzieje, muszę tam być. Oznaczało to, że przez […]
CZERWCÓWKA 2024.
Zaczęło się od tego, że w ten weekend Matka miała zajęcia na uczelni, więc tradycyjny wypad do Sopienia przesunął się do rubryki „kiedyś, zobaczymy”. Edukacja górą – wiadomo. Ale że weekend bez wyjazdu to trochę jak pizza bez sera, zebraliśmy manatki i ruszyliśmy na Jurę Krakowsko-Częstochowską. Plan był prosty: jedziemy z rodziną F., wujek Dawid […]
SPORTY OLIMPIJSKIE.
Plan był prosty: wolny weekend = góry. Plan legł w gruzach, kiedy na horyzoncie pojawiła się trzydziesta dziewiąta Ochocka Olimpiada Przedszkolaków. I to nie byle jaka, bo z Brunem w składzie. Już w zeszłym roku też miał szansę reprezentować drużynę, ale kolizja z wyjazdem rodzinnym wycięła mu marzenia o sportowej chwale. W tym roku – […]
KORONA GÓR NR 21 – KŁODZKA GÓRA.
Nie lubię ostatnich dni wyjazdów. Nie lubię powrotów. Na wyjazdach jest zawsze tak fajnie, że powrót do domu staje się tak atrakcyjny, jak leczenie kanałowe. Jedyne, co mnie ratuje, to wizja spotkania z kolegami i kopania piłki. Czasami najprostsze rzeczy są jak antidotum na wszystko. Niedziela powitała nas pięknym słońcem i ciepłem, jakby chciała powiedzieć: […]
KORONA GÓR NR 20 – KOWADŁO.
Po dwudziestu kilometrach poprzedniego dnia, musieliśmy zregenerować siły, jak zespół po trasie koncertowej – dużo wody, dużo snu i zero ambitnych planów. Najpierw zwiedzanko, a dopiero potem góra. I to nie byle jakie zwiedzanko, tylko kopalnia złota w Złotym Stoku. Brzmi dobrze, prawda? Rano nie spieszyliśmy się wcale. Stwórcy pili kawę na balkonie, my zdążyliśmy […]
KORONA GÓR NR 19 – ŚNIEŻNIK.
Hotel Panorama był naszym base campem. Co prawda bez sherpów i bez namiotów szturmowych, ale za to z balkonem, na którym kawa smakowała jak w schronisku na 4 tysiącach metrów. Prawie. Pierwszy dzień postanowiliśmy zacząć z przytupem – od Śnieżnika. Najwyższy jak dotąd szczyt w naszej karierze. Logika była prosta: na początku mamy jeszcze siłę […]
KORONA GÓR NR 18 – JAGODNA.
Tegoroczna majówka była jak dobrze zaplanowany serial – cztery szczyty w koronie, odwiedziny u dziadków, nowe odkrycia w górach, a do samochodu laliśmy tylko diesla i nie zaliczyliśmy żadnych gwoździ (czytaj obyło się bez wzywani pomocy drogowej). Ale, jak to w każdym serialu, zacznijmy od pilota, czyli od końcówki kwietnia. Start nastąpił we wtorek. Matka […]
KORONA GÓR NR 3 – SKRZYCZNE PO RAZ DRUGI.
Po „ciekawych” przygodach dnia poprzedniego, sobotni poranek spędziliśmy dość leniwie, nigdzie się nie spiesząc i korzystając z bardzo fajnego mieszkania. Po przygotowaniu wszystkiego do wyjazdu, Stwórcy mogli spokojnie usiąść na tarasie i wypić kawę z pobliskiego centrum handlowego Nowa Huta. My natomiast zajęliśmy się tym, co lubimy ostatnio najbardziej, czyli graniem na telefonach w Brawl […]
