POUCZENIA I UWAGI.
Stwórcy twierdzą, że ostatnio strasznie mi się język wyostrzył – cokolwiek to znaczy, bo dla mnie jest on taki sam jak zawsze, ten sam aparat mowy, te same struny głosowe, ta sama zdolność do formułowania myśli w słowa. Ale najwyraźniej dorośli mają własne kategorie oceny dziecięcej elokwencji, własne miary tego, co jest normą, a co […]
WITAMY TULCE.
W ten weekend wreszcie udało nam się odhaczyć wizytę u wujka Krzyśka i cioci Aldony — jakby odhaczyli punkt z listy zadań, która od sierpnia wisiała nad nami niczym wyrzut sumienia. A przecież plan był prosty jak instrukcja składania krzesła z IKEA (tej bez brakujących śrubek): jedziemy, odwiedzamy, wracamy. Tymczasem życie, jak zwykle, uznało, że […]
KRAKÓW.
Smoka wawelskiego niestety nie widzieliśmy. Rynku również. W zasadzie widzieliśmy jedynie smog zjeżdżając z otaczających miasto pagórków. Taki współczesny, miejski smok: nie zieje ogniem, tylko dusi ludzi, a zamiast legendy ma raporty z pomiarów jakości powietrza. Zamiast Sukiennic – wnętrze przychodni na jakimś małym blokowisku, a zamiast Wawelu – bardzo kiepskie wnętrze tajskiej restauracji Big […]
AKTYWNOŚĆ FIZYCZNA.
Mój brat to małe cudo – jedno z tych określeń, które dorośli używają automatycznie wobec niemowląt, ale w tym przypadku jest to prawda pozbawiona przesady. Bardzo się do mnie uśmiecha, tymi pierwszymi świadomymi uśmiechami, które są jak potwierdzenie, że naprawdę mnie rozpoznaje i cieszy się z mojej obecności. A ja zaczynam coraz bardziej doceniać jego […]
DNI ADAPTACYJNE.
Wszystko, co dobre, kończy się szybciej niż promocja w Lidlu – zasada życiowa numer jeden, którą zawsze odkrywamy zbyt młodzi. Wakacje skończyły się trochę wcześniej niż przed rokiem, ponieważ miałem dni adaptacyjne w przedszkolu. Trochę jak preludium do wielkiego koncertu, albo jak rozgrzewka przed meczem, tylko że zamiast sportu mamy separację od rodziców. Przerobiłem już trzy takie dni przed wakacjami […]
WAKACJE 2017.
Nareszcie! Moje trzecie wakacje w krótkim, ale intensywnym życiu. Nie żebym wcześniej miał dużo roboty i obowiązków – mój kalendarz nie przypominał terminarza premiera czy dyrektora generalnego Apple – ale jednak wakacje to wakacje. Ta magiczna różnica między czasem strukturyzowanym a czasem wolnym, między obowiązkiem a przyjemnością, między tym co trzeba a tym co się chce. Początki nie […]
KINO.
Dziś, szanowni Państwo, nastąpił moment przełomowy, coś na miarę pierwszego lądowania człowieka na Księżycu, ale bardziej emocjonalnie angażującego. Mój osobisty debiut w świątyni X Muzy. Wyjazd ten był planowany z wyprzedzeniem godnym ofensywy w Ardenach, jednak ostatecznie wylądowaliśmy na seansie, który w terminologii kinowej nazywa się ostatnim tchnieniem dystrybutora. Od miesięcy żyłem zapowiedziami kolejnej części Aut. […]
OJCZYZNA WZYWA.
Co tam Panie w polityce? To pytanie w naszym domu nie jest cytatem z Wyspiańskiego, to raczej codzienna mantra, wypowiadana z taką samą rezygnacją, z jaką pasażerowie Titanica pytali o dostępność szalup. Najwyraźniej w kraju źle się dzieje – obserwacja równie trafna jak stwierdzenie, że woda jest mokra, ale w kontekście polskiej polityki zawsze aktualna. […]
