KONIEC PEWNEJ ERY.
Przez ostatnie czternaście miesięcy żyłem jak prawdziwy koneser barów mlecznych. Podłączałem się do Matki-Dystrybutora i — trzeba to przyznać — były to piękne chwile. Nasze intymne „pięć minut”, tylko we dwoje, podczas gdy reszta świata mogła sobie istnieć albo i nie. Na początku było to moje jedyne pożywienie, ale z czasem zmieniło się w chwilę […]
