KONIEC DYSTRYBUTORÓW.
Ojciec podjął decyzję. Nie było fanfar. Nie było też dramatycznej pauzy jak u Christophera Nolana, gdy kamera powoli zbliża się do twarzy bohatera, a Hans Zimmer robi z orkiestrą rzeczy, które brzmią tak, jakby próbowała udusić samą siebie. Było raczej ciche, wewnętrzne „dość”. To „dość”, które nie przychodzi nagle. Ono narasta. Powoli, systematycznie, jak osad w […]
