Najpierw mała lekcja z życia: gdy planujesz coś, Wszechświat traktuje to jako osobiste wyzwanie i robi wszystko, żeby plany pokrzyżować. Ten weekend był od dawna zaplanowany, potwierdzony i “przyklepany na moich urodzinach” – co w teorii oznacza, że powinien być nietykalny. Wraz z rodziną G. mieliśmy pojechać w góry i zdobyć Radziejową. Brzmi prosto, prawda? […]
Pierwsza dekada za nami, czyli jak zorganizować turbo-imprezę urodzinową. OK, więc stało się. Pierwsza dekada minęła. Jedno-cyfrówki oficjalnie skończone. Nadszedł TEN dzień – kiedy skończyłem dziesięć lat i oficjalnie wkroczyłem w świat dwucyfrowych urodzin. To był moment jak przejście z rowerka biegowego na normalny rower – technicznie to wciąż ten sam sport, ale czujesz się […]
No i stało się. Bruno został pierwszoklasistą. Na rozpoczęcie roku nie omieszkał się zgalować, jak on to mówi, na prezydenta – granatowe spodnie, biała koszula i marynarka. Wyglądał naprawdę elegancko! I nie mówię tego tylko dlatego, że to mój brat – naprawdę wyglądał jak miniaturowy biznesmen idący na ważne spotkanie. Tyle że to spotkanie dotyczyło kolorowania w […]
Dwa tygodnie po zamknięciu drzwi mieszkania i przeżyciu niezapomnianych wakacji, znów wróciliśmy do naszych letnich przybytków. Ale było miło wrócić. bo organizatorzy „Lata w Mieście” w tym roku naprawdę się postarali. Odwiedziliśmy Senat, gdzie usłyszałem więcej ciekawostek niż na 90% lekcji historii. Muzea, w których kurz na eksponatach wydawał się bardziej autentyczniejszy niż niejedna replika. […]
Teraz już mogliśmy rozpocząć prawdziwe wakacje. To znaczy te, o których marzysz, gdy siedzisz w biurze i udajesz, że słuchasz szefa opowiadającego o nowych procedurach. Zaczęliśmy od basenu i najbliższej plaży Galata. Nie przywitała nas jak Chorwacja, z ciepłym morzem, które gładzi cię po kostkach i prosi, żebyś się zrelaksował. Nie. Galata wysłała w nas […]
Nie było do trzech razy sztuka, choć niewiele brakło. To zdanie brzmi jak tytuł piosenki Pet Shop Boys, której nikt nie napisał, ale wszyscy czulibyśmy, że ją znamy, ale tak właśnie było. Termin wakacji został wybrany dość późno, bo dopiero po ogłoszeniu wyników lata w mieście i przedszkolnych dyżurów wakacyjnych. Jak można było się spodziewać […]
Jak ten czas szybko płynie. To jedno z tych zdań, które wypowiadasz automatycznie, ale kiedy naprawdę nad tym pomyślisz, brzmi jak cytat z klasycznej powieści i to pewnie nie jednej. Ty masz wspomnienia o pierwszych krokach dziecka, a nagle orientujesz się, że ten sam dzieciak kończy przedszkole. Jeszcze wczoraj Bruno potykał się o własne nogi […]
Słońce świeciło tak, jakby sam Netflix chciał nakręcić dokument o „idealnym weekendzie rodzinnym”. A skoro pogoda wręcz krzyczała: „wyjdźcie z domu, bo inaczej będziecie żałować!”, to spakowaliśmy plecaki i na wariata ruszyliśmy na Łysicę. Trzeci albo czwarty raz — kto by to liczył. Tyle że tym razem wszystko poszło szybciej niż kiedykolwiek. Stwórcy, którzy jeszcze niedawno […]
Już od dawna mieliśmy to w kalendarzu – finał Ligi Mistrzów w Lolku. Tak dawno, że spokojnie można by o tym zapomnieć, gdyby nie fakt, że grał Real Madryt. A skoro gra Real, to dla mnie jest to jak premiera nowej części „Gwiezdnych Wojen”: nieważne, co się dzieje, muszę tam być. Oznaczało to, że przez […]
