URODZINY NR.2.
No i dwa lata minęły jak z bicza strzelił. Co za powiedzenie, swoją drogą. Kto w dzisiejszych czasach używa bicza? Chyba tylko w filmach o Dzikim Zachodzie i na niepokojących zlotach rekonstruktorów historycznych. Ale tak już jest z tymi idiomami – nikt nie rozumie, a wszyscy powtarzają. Celebracje były spóźnione, ale w naszej rodzinie to […]
WAKACJE W MIEŚCIE I NA WSI.
Tegoroczne wakacje były – i tu muszę być całkowicie szczery – prawdopodobnie najlepsze w całej mojej dotychczasowej dwuletniej karierze. Wszystko zaczęło się naprawdę rozkręcać, gdy termometr w końcu przestał traktować trzydziestkę jak osobistego wroga. Dzięki temu mogłem oddać się mojej największej pasji życiowej – systematycznemu pochłanianiu lodów. Miałem swoje sprawdzone miejsca: Jednorożec (nazwa brzmi jak […]
GADANIE ŚPIEWANIE I FUTBOL.
W roku pańskim 2016 obejrzałem swoje pierwsze mistrzostwa. Co prawda nie będę nic z nich pamiętał, ale fakt musi zostać odnotowany. Osobiście czekam na taki przełom jak u Ojca w 1986. Pierwsze mistrzostwa, które pamięta i to chyba najlepiej ze wszystkich dotychczas. Fakt, że część meczy utrwalał na video i to na Betamaxie (google it!), ale do dzisiaj pamięta wiele z […]
REWOLUCJA ZA 9 MIESIĘCY.
No i stało się. Dziś – dzień, który w annałach naszego domu zostanie zapamiętany jako „Dzień, w którym Igor stracił monopol na rodzicielską uwagę” – oficjalnie potwierdzono, że wkrótce pojawi się rodzeństwo. Tym razem nie był to serial detektywistyczny jak w moim przypadku (gdzie każdy odcinek przynosił nowe zwroty akcji w stylu “Czy to będzie chłopiec, […]
BERLIN. PART TWO.
Drugiego dnia pogoda postanowiła przestać nas torturować, co w języku berlińskim oznaczało, że deszcz zmienił się w zimną mżawkę. Ale my, w przypływie optymizmu właściwego ludziom, którzy wydali fortunę na hotel, ogłosiliśmy to “zdecydowaną poprawą” i wyruszyliśmy zwiedzać miasto wszerz i wzdłuż. To było nasze motto na dziś – jakby Berlin to była jakaś geometryczna […]
BERLIN. PART ONE.
Ładna pogoda ma wiele zalet, z których najważniejszą jest to, że Stwórcy częściej ruszają swoje zadki i wyjeżdżamy na wycieczki bliższe i dalsze. To trochę jak z niedźwiedziami po zimie – wystarczy, że temperatura podskoczy powyżej magicznych 20 stopni, a nagle wszyscy odkrywają, że poza kanapą, kawą i serialami istnieje cały, wielki, wspaniały świat. Ostatnia z […]
PRZYSTANEK NIEBORÓW.
Pogoda ostatnio poprawiła się tak bardzo, że nawet Stwórcom wróciła ochota na życie – niczym kot, który zaginął trzy dni temu, a wraca z miną „o co wam w ogóle chodziło”. Wraz z nowo odkrytą energią przyszła też ochota na wycieczki. To była prawdziwa metamorfoza – z ponurych zimowych stworzeń w optymistycznych poszukiwaczy przygód z […]
BASEN.
życie to seria pierwszych razów, to właśnie ukończyłem trylogię, która bez problemu mogłaby konkurować z “Władcą Pierścieni” lub pierwszą trylogią „Star Wars”. Po debiucie w samolocie i wizycie w ZOO, nadszedł czas na największy hit sezonu – basen. Po dwudziestu miesiącach obietnic Ojca, w końcu nadszedł ten wielki dzień. Gdybym tego tutaj nie opisywał, to zdecydowanie musiałbym […]
