BRAT.
No i stało się. Z jedynaka stałem się starszym bratem – transformacja na miarę Kafkowskiej “Przemiany”, tyle że zamiast w owada zamieniłem się w kogoś, kto musi dzielić uwagę Stwórców i to nie proporcjonalnie. Stwórcy dość długo przygotowywali mnie do tego wydarzenia – jak dyplomaci przed szczytem w Camp David, tylko zamiast pokoju na Bliskim […]
HOME. SWEET NEW HOME.
To były złe miłego początki. Po wejściu do nowego mieszkania jedyne, co czuliśmy, to smród papierosów – taki, jakby poprzedni lokator próbował pobić rekord Guinnessa w paleniu, ale zamiast tego pobił tylko swoje płuca. Na dokładkę, jakieś 10 minut później, dobił nas bardzo ostry zapach kiszonej kapusty. “No to już wiemy, dlaczego jest tak tanio” padło z ust […]
PRZEPROWADZKA.
Jak sama nazwa wskazuje – i jak można się domyślać z poprzedniego wpisu, jeśli ktoś śledzi moją sagę równie wiernie jak niegdyś ludzie czekali na kolejne odcinki Friendsów – pod koniec stycznia nadszedł czas na przeprowadzkę do nowego mieszkania. Przygotowań niestety nie było, ponieważ Stwórcy do ostatniej chwili czekali na decyzję, czy właściciele nowego mieszkania wstawią […]
KONIEC MŁYNARSKIEJ.
W związku z planowanym niedługo powiększeniem się naszej rodziny o kolejnego członka, dosłownie i w przenośni, Stwórcy od dłuższego czasu czynili przeróżne przygotowania, jakby układali plan inwazji na Normandię. Ostatnim etapem tych działań była zmiana mieszkania na większe i przede wszystkim z windą. Lub też na parterze z ogródkiem, co jednak było marzeniem równie realnym jak widok na fiordy […]
SAMOCHODY.
W związku z nadchodzącym powiększeniem naszej rodziny, Stwórcy stanęli przed wyzwaniem, które w historii ludzkości dorównuje budowie piramid: znalezieniem auta, które pomieści nie tylko naszą czwórkę, ale i cały bagaż niezbędny do przeżycia weekendu u babci. Ojciec podszedł do zadania z takim entuzjazmem, z jakim Napoleon witał wieść o rosyjskiej zimie. Po tygodniach poszukiwań i […]
ZABAWY.
Aura zmienia się cały czas na gorsze, jakby sam Al Gore postanowił osobiście zademonstrować mi skutki globalnego ocieplenia przez pryzmat polskiej jesieni – czyli deszczów, które trwają dłużej niż złote gody, i temperatury spadającej szybciej niż notowania bitcoina w złym tygodniu. Coraz więcej czasu muszę więc spędzać w domu, co czyni mnie prawdopodobnie najmłodszym więźniem […]
ZYGZAK MCQUEEN.
Jakiś czas temu zacząłem oglądać za Stwórcami bajki pełnometrażowe – jakby ktoś wrzucił mnie na głęboką wodę kinematografii, ale zamiast Tarantino wybrał Pixara. Decyzja rozsądna, bo Pulp Fiction mogłoby mi trwale zaburzyć pojęcie chronologii jeszcze zanim nauczyłbym się zegara. Na początek poleciało Inside Out – ambitna próba wyjaśnienia psychologii człowieka przez pryzmat animowanych emocji, jakby Freud postanowił zostać scenarzystą […]
STO PYTAŃ DO.
Mówienie. Bardzo mi się spodobało. Geny Matki zdecydowanie się tutaj odzywają – ewidentnie odziedziczyłem po niej talent do wypełniania ciszy dźwiękiem. To umiejętność praktyczniejsza niż znajomość stolic republik bałtyckich na imprezie firmowej, gdzie nawet Wilno brzmi jak nazwa drinka. Stwórcy – czyli moi prywatni Gutenbergi – cały czas dużo mi czytają – jakby próbowali przekształcić […]
