SPANIE.
Moje zasypianie to, nie wiedzieć czemu, odwieczny problem. Oczywiście nie jest to mój problem, problem mają Stwórcy. Ja tam nigdy nie czuję się zmęczony. Nigdy. Ani trochę. Energię mam jak elektrownia atomowa — może wzbudza niepokój, ale za to pracuje całą dobę, tak jak ja. Gdzie mi więc tam do spania, tym bardziej o dwudziestej. […]
SZLACHETNE ZDROWIE.
Ten tydzień jest jakiś feralny, choć to określenie w naszym wypadku brzmi jak eufemizm porównywalny z nazwaniem „Titanica” „lekko niefortunnym rejsem”. W zasadzie każdemu członkowi naszego kwartetu coś dolega. Matka narzeka cały czas na biodro oraz pojawiającą się notorycznie plamę na plecach. Biodro boli raz mniej, raz bardziej, raz jedno, a czasem oba. Jakby jej […]
OBYWATEL B.
Zmiany, zmiany, zmiany – świat kręci się szybciej niż globus w szkolnej sali geografii, gdy ktoś nieopatrznie go zakręci. A najbardziej zmienia się mój Brat. Po dwóch miesiącach nieustannej wojny z odparzeniami jego czterech liter – bitwy równie zaciekłej jak oblężenie Troi, tyle że toczonej na polu dermatologii dziecięcej – Matka mogła w końcu odetchnąć. […]
PRZEDSZKOLE.
Czas to dziwny wynalazek. Jeszcze wczoraj, zdawałoby się, byłem zbitkiem komórek, a dziś – proszę bardzo – za chwilę będę miał trzy lata. Trzy W świecie dorosłych to może i niewiele, ale w mojej biografii to już cała epoka. W związku z tym jestem – przynajmniej teoretycznie i według świętych przepisów prawa polskiego – gotowy […]
MAJÓWKA 2017.
Majówka w tym roku była trochę dłuższa niż zwykle – zamiast trzech dni trwała trzy tygodnie, jak gdyby ktoś przestawił zegar kosmiczny i zapomniał go odkręcić z powrotem. Ale komu by to przeszkadzało? Narzekać więc nie mogę, wręcz przeciwnie – to jak wygrać w loterii czasu, gdzie główną nagrodą jest wolność od kalendarza i jego […]
KOLEDZY I KOLEŻANKI.
Przeprowadzka na Włodarzewską okazała się równie przełomowa co odkrycie Ameryki przez Kolumba, tyle że zamiast znaleźć „Indie”, my znaleźliśmy raj dla małolatów. Nasze nowe osiedle przypomina naturalny rezerwat dla gatunku Homo sapiens juvenilis – wszędzie pełno maluchów w wieku od “jeszcze nie mówię” do “już za dużo gadamy”. Struktura demograficzna tego miejsca to cud planowania urbanistycznego albo gigantyczny […]
OPOWIEŚCI.
Mój aparat mowy działa w trybie non-stop, jak Radio Maryja w Boże Ciało albo te niezniszczalne reklamy na Polsacie, które wracają częściej niż bumerang w australijskim podręczniku geografii. Dosłownie – cały czas. I nie, to nie jest przesada w stylu “zawsze jestem głodny” (kiedy ostatnio jadłeś pięć minut temu) czy “nigdy nie pada, kiedy potrzebuję” […]
KONWERSACJE RODZINNE.
Ostatnio moje rozmowy ze Stwórcami weszły na poziom, który mógłby rywalizować z Twin Peaks, gdyby Lynch nakręcił odcinek o dzieciach i pieluchach. Moje postrzeganie świata, nieszablonowe myślenie oraz szybkie i celne komentarze, często doprowadzają ich do łez ze śmiechu. Potrafię podejść do jednego z nich i chcąc przyciągnąć uwagę proponuję niewinne “pogadamy?”. Oczywiście większość tego gadania jest […]
