Od dłuższego czasu planowaliśmy wybrać się rodzinnie w góry, żeby zaliczyć kolejne szczyty do naszej korony. W zeszłym roku udało nam się wejść jedynie na Skrzyczne, więc mieliśmy trochę do nadrobienia. W międzyczasie zgadaliśmy się jeszcze z rodzicami Ignacego i Leonarda, żeby pojechać większą ekipą, więc wpisaliśmy datę do kalendarza i odliczaliśmy dni. Pech chciał, […]
Jak co roku nie mogliśmy się doczekać dnia dziecka. Plany były wielkie, prezenty wybieraliśmy od trzech miesięcy i nadal nie mogliśmy się zdecydować. Pech jednak chciał, że tydzień wcześniej Stwórcy odstawili nas na Mazury, więc negocjacje zostały przerwane i nic nie zostało ustalone. Kiedy Matka przyjechała nas odebrać, przywiozła nam jedynie drobne upominki, jak zawsze […]
Pewnego dnia po treningu piłkarskim, dowiedziałem się, że klub organizuje wyjście na mecz Legii, więc natychmiast oznajmiłem o tym Stwórcom. Stwierdziłem też kategorycznie, że nie wiem jak Bruno, ale ja na mecz idę na bank! Ojciec nie bardzo chciał w to na początku uwierzyć, ale po sprawdzeniu okazało się, że faktycznie takie wyjście jest organizowane. […]
Od dłuższego czasu męczyliśmy Stwórców o zapisanie nas na treningi piłki nożnej. Chcieliśmy grać i strzelać gole jak Messi, Ronaldo czy Lewandowski. Stwórcom oczywiście ciągle coś nie pasowało. To dni, to godziny, to pora roku, więc ciągle musieliśmy grać na podwórku. Kolejna okazja była jednak nie do odrzucenia. Okazało się, że są treningi w mojej […]
W tym roku urodziny Bruna zrobiliśmy po raz kolejny na świeżym powietrzu, jednak tym razem zmieniliśmy lokalizację na Polanę rekreacyjną w Lipkowie. Jest podobnie, jak na Zimnych Dołach, ale plac zabaw jest większy i widoczny cały czas, więc rodzice mogą się trochę zrelaksować. Bruno zaprosił kolegów z podwórka i przedszkola, więc trochę ludzi się zebrało, […]
Drugi tydzień ferii spędzaliśmy w Warszawie i zapowiadało się, że nic się nie zmieni. Na szczęście moje fantastyczne zdolności negocjacyjne oraz mały zbieg okoliczności sprawiły, że spędziliśmy wspaniałe kilka dni w górach. Jak już wspominałem, bardzo spodobało mi się jeżdżenie na nartach biegowych. Chciałem jednak jeszcze spróbować pojeździć na zjazdówkach, dlatego po powrocie z Mazur nieustannie suszyłem […]
Moje pierwsze ferie w życiu. Muszę przyznać, że bardzo mi się podoba taka przerwa od szkoły, szczególnie, że zaczęliśmy ją trochę wcześniej ze względu na wirusa, którego nie chcieliśmy sprzedać dziadkom, a u których mieliśmy spędzić pierwszy tydzień. Było jak zawsze super. Popadało nawet trochę śniegu, więc jak tylko trawa zrobiła się odrobinę biała, dziadek […]
Po zdobyciu Skrzycznego, kolejnym, ostatnim etapem długiego weekendu był Kraków. Zameldowaliśmy się z dala od centrum, ale za to mieliśmy fajną kuchnię na dole i duży pokój na górze. Po skonsumowaniu śniadania, na rozgrzewkę ruszyliśmy na Kopiec Kościuszki. Na sam kopiec niestety nie weszliśmy, gdyż przeraziła nas długa kolejka do kas. Obeszliśmy więc wszystko dookoła […]
Podczas ostatniego weekendu na południu naszego wspaniałego kraju, a nawet poza jego granicami, jednym z naszych przystanków był Szczyrk. Nie bez powodu zresztą, bo zaplanowane mieliśmy wejście na Skrzyczne, najwyższy szczyt w Beskidzie Śląskim, na który mieliśmy się wspiąć po raz pierwszy całą rodziną. Noc spędziliśmy w jakimś hotelu przy drodze, gdzie mieliśmy własny pokój […]
