To by w gipsie nie chodziła, jak mawia stare przysłowie. Nie było drastycznie, jednak gips trzeba było założyć. I nawet mi się to podobało, przez cały jeden dzień. Im dalej w las, tym było gorzej. Zaczęło się oczywiście całkiem niewinnie, zwykły skok ze śmietnika i podparcie ręką. Wieczorem trochę ponarzekałem, że mnie boli, jednak nie […]
W tym roku zdecydowałem, że chcę obchodzić urodziny w Warszawie i to nie sam, ale z Ignacym F., z którym zresztą raz już taką imprezę organizowałem. Zarówno Stwórcy, jak i rodzice Ignacego bardzo się ucieszyli z tej decyzji, przede wszystkim dlatego, że do przygotowania będzie tylko jedna impreza, a nie dwie! Jak co roku, najwięcej […]
Tym razem zaliczyliśmy dwa szczyty, tak na wszelki wypadek, ponieważ ktoś gdzieś stwierdził, że Skopiec podobno zmalał i teraz Baraniec jest najwyższą górą Gór Kaczawskich. Dlatego też weszliśmy na oba szczyty, które leżą jakieś pięć minut drogi od siebie. Cała wyprawa odbyła się trochę przez przypadek. Bruno miał wycięcie migdała, na które musieliśmy pojechać aż […]
Korzystając z dobrej pogody, sobotę i niedzielę spędziliśmy nad Świdrem i Wisłą w Otwocku. Otwock, to nie brzmi dumnie, ale jak się okazało, okolice rzek są całkiem przyjemne i naprawdę nie ma na co narzekać! W sobotę za cel obraliśmy ujście Świdra do Wisły. Po drodze zaliczyliśmy lody, a po ich spożyciu kolejne pół godziny […]
Od jakiegoś czasu mój wzrost przerósł mój rower, jednak Stwórcy podjęli decyzję, że nowy dostanę dopiero po sezonie, ponieważ większego nie będą mogli schować do bagażnika. Coś jest na rzeczy, bo zabieramy rowery praktycznie na każdy wyjazd. Dlatego też mocno nie protestowałem, ale po powrocie z wakacji podjąłem temat po raz kolejny, szczególnie, że Bruno […]
Tegoroczne wakacje zaczęły się w sobotę po południu, choć jeszcze w piątek nie wiedzieliśmy, gdzie i jak pojedziemy. Stwórcy cały czas wahali się pomiędzy all-inclusive, a wyjazdem samodzielnym i dopiero w piątek późnym wieczorem zapadła decyzja – jedziemy do Chorwacji, samochodem, z rowerami. No i pojechaliśmy! Pierwszy tydzień spędziliśmy w miejscowości Pješčana Uvala, niedaleko Puli. […]
W tym roku miesiące wakacyjne były zaplanowane całkiem przyzwoicie. Z wyjątkiem jednego czy dwóch tygodni, gdzie nie dostałem miejsca na lato w mieście, pozostałe dni były „zagospodarowane”. Na pierwszy ogień Stwórcy zapisali mnie na półkolonię wspinaczkową, o czym dowiedziałem tuż przed jej rozpoczęciem. Jeśli już mnie trochę znacie, to wiecie, że zrobiłem o to awanturę […]
Świat jest piękny, gdy pogoda dopisuje. W piątek wieczorem odwiedzili nas Maciek i Bartek B. z rodzicami. Zabawa była przednia, później zrobiliśmy sobie kino, a na koniec chłopaki zostali u nas na nockę, co już dawno się nie zdarzyło. Rodzice w międzyczasie zjedli tonę pysznego sushi i wypili do tego trochę winka. Atmosfera była wyśmienita, […]
Hotel Sowia Garpa okazał się fantastycznym miejscem, z wielkim trawnikiem, placem zabaw i bilardem, przy którym spędziliśmy większość wieczoru. Nie mogło też zabraknąć wieczornego kina, więc spać poszliśmy dość późno, jednak w pełni ukontentowani. No może z wyjątkiem Ojca, który ma bardzo płytki sen i do późnej nocy musiał wysłuchiwać hałasów i rozmów przenikających przez cienkie […]
