No i mamy prawie marzec. Śniegu już dawno nie ma, Oskary tuż tuż, a mi stuknie zaraz pół roku. I za cholerę nie mam pojęcia, kiedy to wszystko przeleciało. Najwyraźniej musiałem być bardzo bizi, co brzmi śmiesznie, biorąc pod uwagę, że mój kalendarz ogranicza się głównie do sesji karmienia i drzemek o różnych porach dnia. Mój pobyt w szpitalu […]
A miało być tak pięknie. Ostatnie dni spędziłem wręcz jak dziecko wzorowe. Spokojny, pogodny, zero awantur. Normalnie klient w krawacie. Dawałem Stwórcom pospać, drzemki w dzień też były do wzięcia – normalnie bajka. Nic tylko wystawić mnie w konkursie na Najbardziej Wychowanego Niemowlaka Roku. Stwórcy zaczęli więc snuć wielkie plany. Niedziela miała być przełomowa, jak […]
Szczepić czy nie szczepić? No jasne, że szczepić! Przynajmniej tak myśleli wszyscy… na początku. Później sprawy się… delikatnie mówiąc… skomplikowały. Jak to zwykle bywa, kiedy człowiek wpadnie na pomysł, że poczyta sobie „trochę w internecie”. Do moich siedmiu tygodni życia zostało kilka dni i termin szczepień zbliżał się nieubłaganie. Ojciec żył w błogiej nieświadomości – znał […]
Nareszcie w domu! Po długich miesiącach przygotowań, jeszcze dłuższych oczekiwaniach, trzech dniach w szpitalu i krótkiej przejażdżce Mikrusem (pierwszy raz w życiu jechałem autem i muszę stwierdzić, że czułem się jak VIP), znalazłem się w swoim nowym królestwie Jak się okazało, pomimo tych wszystkich zakrojonych na szeroką skalę działań przygotowawczych, było jeszcze kilka spraw do […]
Po dwóch, może trzech godzinach, znieczulenie zaczęło odpuszczać i wszystko znów nabrało tempa. Rozwarcie – prawie osiem centymetrów. Zegar pokazywał dziewiątą. Albo dziesiątą. Nikt jednak nie patrzył na zegar, bo w tym momencie czas jest kategorią raczej filozoficzną niż praktyczną. Stwórcy przygotowywali się na ostatni etap. Matka trochę podbudowana przerwą od bólu, Ojciec po krótkiej […]
No i stało się. The eagle has landed. Bocian przyfrunął, paczka dostarczona, a ja mogę z pełną satysfakcją stwierdzić, że dostałem ocenę dziesięć na dziesięć za swoje pierwsze wielkie osiągnięcie życiowe. Cała operacja trwała tak długo, że gdyby to była przesyłka kurierska, dostałbym voucher na darmową kolejną dostawę. Jedenaście godzin, trzy osoby w środku akcji, zero strat w […]
Czas płynie nieubłaganie jak końcówka meczu, gdy twoja drużyna przegrywa 0:2. Ledwo co się pojawiłem na tej imprezie zwanej życiem płodowym, a już niedługo będę zamawiał bociana, żeby mnie podrzucił do domu. Rosnę jak na drożdżach – albo raczej jak dług narodowy Polski – a Matce daję wycisk od samego rana. Czasami z buta jak […]
Męczą mnie już te sesje. Ciągle te zdjęcia i zdjęcia. Ileż można być fotografowanym? Przecież nie jestem żadnym celebrity – przynajmniej na razie! Może za kilkanaście lat będę gwiazdą jakiegoś reality show lub mistrzem świata w rzucaniu papierowymi samolocikami, ale na razie jestem tylko kolejnym statystą w tym wielkim filmie o życiu. Ale muszę przyznać, […]
Ojciec nabył furę! I to nie byle jaką – prawdziwe “Vorsprung durch Technik” i “Das Auto” w jednym pakiecie. Biały lakier, aluminiowe felgi, odpicowana jak samochód z “Pimp My Ride”, tylko że bez złotych zębów i subwooferów wielkości lodówki. Mały przebieg i prawie na gwarancji. Babcia jeździła tylko w niedzielę do kościoła – czyli de […]
