Drugiego dnia pogoda postanowiła przestać nas torturować, co w języku berlińskim oznaczało, że deszcz zmienił się w zimną mżawkę. Ale my, w przypływie optymizmu właściwego ludziom, którzy wydali fortunę na hotel, ogłosiliśmy to “zdecydowaną poprawą” i wyruszyliśmy zwiedzać miasto wszerz i wzdłuż. To było nasze motto na dziś – jakby Berlin to była jakaś geometryczna […]
Ładna pogoda ma wiele zalet, z których najważniejszą jest to, że Stwórcy częściej ruszają swoje zadki i wyjeżdżamy na wycieczki bliższe i dalsze. To trochę jak z niedźwiedziami po zimie – wystarczy, że temperatura podskoczy powyżej magicznych 20 stopni, a nagle wszyscy odkrywają, że poza kanapą, kawą i serialami istnieje cały, wielki, wspaniały świat. Ostatnia z […]
Pogoda ostatnio poprawiła się tak bardzo, że nawet Stwórcom wróciła ochota na życie – niczym kot, który zaginął trzy dni temu, a wraca z miną „o co wam w ogóle chodziło”. Wraz z nowo odkrytą energią przyszła też ochota na wycieczki. To była prawdziwa metamorfoza – z ponurych zimowych stworzeń w optymistycznych poszukiwaczy przygód z […]
życie to seria pierwszych razów, to właśnie ukończyłem trylogię, która bez problemu mogłaby konkurować z “Władcą Pierścieni” lub pierwszą trylogią „Star Wars”. Po debiucie w samolocie i wizycie w ZOO, nadszedł czas na największy hit sezonu – basen. Po dwudziestu miesiącach obietnic Ojca, w końcu nadszedł ten wielki dzień. Gdybym tego tutaj nie opisywał, to zdecydowanie musiałbym […]
W pierwszy weekend po powrocie z Anglii, czekał mnie kolejny „pierwszy raz”, co dobitnie potwierdziło, że moje życie nie tyle jest nasączone przygodami, co już się w nich właściwie topi. Powód? Zoo. Miejsce, gdzie dzikie bestie są starannie odseparowane od ciekawskich dzieci, co uważałem za całkiem rozsądne. Lepszy widok na lwa zza szyby niż spotkanie […]
Ostatni miesiąc dostarczył mi tyle „pierwszych razów”, że zacząłem się zastanawiać, czy przypadkiem ktoś nie prowadzi na mnie jakiegoś tajnego eksperymentu. Do tego najważniejszego „pierwszego” (takiego, o którym mówi się dopiero po osiemnastce) jeszcze mi daleko, ale i tak lista atrakcji rosła szybciej niż włosy na mojej grzywce. Kulminacją miał być wyjazd do Anglii, na […]
Wiosna to nie tylko blaski – to także zmiany (myśleliście, że cienie, co?!), a zmiana, jak każdy szanujący się konserwatysta wie, to synonim kłopotów. Wszystko zaczęło się od przeczytania jakiegoś artykułu o rozwoju osiemnastomiesięcznego dziecka. Ah, te artykuły! To jak horoskopy dla rodziców – zawsze znajdą sposób, żeby wmówić ci, że robisz coś nie tak. […]
W tym tygodniu przyszła wiosna, co oznacza, że Ojciec wreszcie przestał wyglądać jak człowiek, który właśnie otrzymał PIT-37 i próbuje zrozumieć rubrykę trzydzieści dwa. Przez całe dwa dni termometr wskazywał powyżej dwudziestu stopni, co u dorosłych wywołało stan euforii porównywalny z odnalezieniem stówki w starej kurtce. „Nareszcie!” – wykrzykiwał Ojciec do każdego, kto jeszcze nie […]
Kolejne święta. Tym razem Wielkanoc. Trochę gorsze niż Boże Narodzenie, bo – umówmy się – bez prezentów to nawet „Kevin sam w domu” nie byłby taki zabawny. Za to pogoda miała być lepsza, tylko nikt jej o tym nie uprzedził. Matka wymyśliła, że zaprosi moje kuzynki i wujostwo. Rewanż za święta sprzed trzech lat, które […]
