BOŻE NARODZENIE DWA I PÓŁ.
Święta Bożego Narodzenia tradycyjnie wypadły u dziadków na Mazurach. I od razu powiem: trafiłem do raju. Jeszcze zanim zdążyłem zdjąć buty, już wiedziałem, że będzie dobrze. W korytarzu przywitała mnie pierwsza gwiazdka, w przedpokoju druga, a w salonie, na czubku choinki — trzecia, największa i najbardziej spektakularna, prosto z kategorii „Las Vegas style”. Migająca, błyszcząca, […]
KONIEC PEWNEJ ERY.
Przez ostatnie czternaście miesięcy żyłem jak prawdziwy koneser barów mlecznych. Podłączałem się do Matki-Dystrybutora i — trzeba to przyznać — były to piękne chwile. Nasze intymne „pięć minut”, tylko we dwoje, podczas gdy reszta świata mogła sobie istnieć albo i nie. Na początku było to moje jedyne pożywienie, ale z czasem zmieniło się w chwilę […]
MOJE PIERWSZE M.
Pod koniec listopada, po piętnastu miesiącach pobytu na tej planecie, przeszedłem do nowego etapu w mojej ziemskiej karierze – dostałem własny pokój. Tak, własny, prywatny, osobisty! Okazuje się, że w 34 m² można znaleźć miejsce nie tylko na życie rodzinne, ale i na małe królestwo dla mnie. A że akurat w bloku wymieniali piony CO, […]
NAJLEPSZY PLAC ZABAW.
Pewnego sobotniego poranka, ledwie zdążyłem skończyć śniadanie, a Ojciec oznajmił z niepokojącą stanowczością, że jedziemy do Ikei. „Po jakieś pierdoły” – jak to ujął – oraz na „rekonesans sof i szaf”. I że, uwaga, zabiera mnie ze sobą. No pięknie. Zastanawiałem się, do czego mogę mu tam być potrzebny i jaki sens ma taszczenie mnie […]
JESIEŃ W PEŁNI.
I to by było na tyle, jeśli chodzi o piękną pogodę w naszym kraju. Ale, szczerze mówiąc, w tym roku nie mogę narzekać. Najpierw klasyczna, pachnąca świeżością wiosna, potem prawdziwie tropikalne lato, a na deser – złota, ciepła, rozleniwiająca jesień. Nawet w święto zmarłych było tak przyjemnie, że zaliczyłem swoją pierwszą wizytę na cmentarzu (co […]
NIANIA NR.1
Właśnie minął rok od moich narodzin, co w praktyce oznaczało koniec domowej sielanki i powrót Matki do realnego świata dorosłych obowiązków (czytaj praca). Innymi słowy – potrzebna była niania, rozpoczęły się więc wielkie poszukiwania. To jak szukanie mieszkania w Londynie: desperacja miesza się z nierealnie wysokimi wymaganiami i budżetem, który sprawia, że rozważasz opcje, na […]
URODZINY NR 1.
No więc stało się – oficjalnie mam za sobą rok życia. I tak jak w większości sytuacji, które wydają się ważne, okazało się to być kompletnie nieważne, ale w jakiś dziwnie satysfakcjonujący sposób. Uroczystość była – jak to określiłby Ojciec, gdyby pisał recenzję na TripAdvisorze – “skromna, ale serdeczna”. Stwórcy nie należą do tych, co […]
PIERWSZE KROKI.
Nie minął nawet rok, a ja już śmigam jak normalny człowiek, na dwóch nogach, a nie jakaś istota małpo-rako-podobna. Ostatnie tygodnie były pełne ćwiczeń w tym zakresie i jak widać ciężka praca przyniosła pożądane efekty. To trochę jak z tymi fitness influencerami, tyle że bez suplementów, sterydów i udawania, że wszystko dzieje się w dwa dni. […]
