ŚWINIARY.
Plan był znakomity, ale jak to nasze plany, jak to plany, mają tendencję do zmian. No i zamiast planowanej wcześniej, wielkiej imprezy rocznicowej na majówkę, do Świniar trafiliśmy w wąskim gronie dopiero w czerwcu. Jednak warto było czekać, bo przynajmniej pogoda dopisała. Dodatkowym atutem spóźnionej wyprawy był mój nowy rower, kupiony dosłownie przed samym wyjazdem […]
MĘSKA NOC NA MŁYNARSKIEJ.
To miał być luźny tydzień Stwórców. Czas pandemii nie jest łatwy dla nikogo, a po dwóch miesiącach ich nerwy wyglądały jak po wizycie u dentysty-amatora i wyrwaniu ósemki. Bez znieczulenia. Dlatego też podjęli ryzyko i wywieźli nas na Mazury na tydzień. Dla nas przygoda po takim czasie w domu, dla nich chwila spokoju. Win-win jak […]
PUMPTRACK.
Od dłuższego czasu jeździliśmy do lasów i muszę przyznać, że powoli stawało się to trochę nudne i monotonne. Jeździliśmy tam z coraz mniejszym entuzjazmem i Ojciec to zauważył. Zaczął się zastanawiać, co mógłby wymyślić w zamian i pomyślał, że fajnym miejscem byłby jakiś tor rowerowy, na który moglibyśmy poszaleć z Bratem Jak się okazało, takich torów […]
NA NUDĘ W DOMU.
Epidemia trwa w najlepsze. Rządzący nie wiedzą, co czynią i prześcigają się w coraz to bardziej absurdalnych rozporządzeniach. Ludzie siedzą zamknięci w domach, szkoły i przedszkola zamknięte, pół kraju stoi, a reszta działa na pół gwizdka. W takich warunkach naprawdę można sfiksować, więc Stwórcy cały czas starają się znaleźć nam jakieś rozrywki. Ratują nas przede […]
MARZENIA.
Wieczór na Włodarzewskiej. Kuchnia. Siedzimy przy stole. Jemy kolację. Toczy się niezobowiązująca rozmowa, chyba o wakacjach: Matka: Oj marzy mi się taki wyjazd. Ja: Nic nie może stanąć na drodze twoim marzeniom mamo! Moim marzeniem jest zostać ninja! Matka / Ojciec: salwa śmiechu, zadławienie jedzeniem, łzy w oczach. I tak właśnie sobie pogadaliśmy. Poważnie, niepoważnie. […]
IZOLACJA W LESIE.
Na świecie wybuchła epidemia koronawirusa, więc wszystko zamknięto i kazano siedzieć w domu. Jak się okazało, wcale nie jest to taka łatwa rzecz. Stwórcy przerzucili się na pracę zdalną, a my generalnie na przeszkadzaniu w tym i na roznoszeniu mieszkania na czynniki pierwsze. Po tygodniu mieszkanie okazało się co najmniej trzy razy za małe dla nas […]
URODZINY BRUNA NUMER 3.
Czas ucieka, jak w klepsydrze piasek. Tak przynajmniej mawiał klasyk. Jeszcze chwilę temu byłem jedynakiem, a teraz Bruno kończy trzy lata. Przygotowaliśmy więc dla niego przyjęcie urodzinowe, na które przyjechała do nas Babcia. Jeśli chodzi o tort, to był tylko jeden słuszny wybór – Psi Patrol. Odebrałem go z Ojcem w sobotę rano i nie […]
KULTURA.
Ostatnimi czasy Matka miała silną potrzebę ukulturalnienia całej rodziny, więc w weekend wybraliśmy się na jej poszukiwania. Kultury się znaczy, nie Matki. W sobotę o poranku wywiało nas na Pragę i muszę przyznać, że jest to zdecydowanie inny świat. Inni ludzie, inne twarze. Azja jak nic! Trafiliśmy do Muzeum Pragi, oczywiście zaraz po tym, jak […]
