INDONEZJA 2025. PART 2.
Pierwszy dzień na Jawie zaczął się dokładnie tak, jak skończył się poprzedni – pluskaniem w basenie. Woda była tak przyjemnie chłodna, że nawet Matka zapomniała marudzić o kremie z filtrem. Potem przyszło śniadanie… i cóż, powiedzmy, że raczej nikt nie będzie o nim pisał w przewodniku kulinarnym. Trochę zjedliśmy, trochę poprzebieraliśmy w talerzu, bo przecież […]
