ZOO.
W pierwszy weekend po powrocie z Anglii, czekał mnie kolejny „pierwszy raz”, co dobitnie potwierdziło, że moje życie nie tyle jest nasączone przygodami, co już się w nich właściwie topi. Powód? Zoo. Miejsce, gdzie dzikie bestie są starannie odseparowane od ciekawskich dzieci, co uważałem za całkiem rozsądne. Lepszy widok na lwa zza szyby niż spotkanie […]
