2025
07 maja, 2025
17 views 4 mins 0

SZPITAL MIĘDZYLESIE.

Z naszej majówki wyszła w tym roku… doktorówka i szpitalówka w jednym. I tak, zgadliście — główną rolę w tej produkcji znów zagrałem ja. A zaczęło się zupełnie niewinnie: jakieś dwa tygodnie wcześniej pojawił się u mnie delikatny ból jądra. Nic wielkiego, ale wiecie — takich spraw się nie ignoruje, prawie nigdy. Pewnego wieczoru zameldowałem więc […]

2022
15 października, 2022
22 views 4 mins 0

GDYBY KÓZKA NIE SKAKAŁA.

To by w gipsie nie chodziła, jak mawia stare przysłowie. Nie było drastycznie, jednak gips trzeba było założyć. I nawet mi się to podobało, przez cały jeden dzień. Im dalej w las, tym było gorzej. Zaczęło się oczywiście całkiem niewinnie, zwykły skok ze śmietnika i podparcie ręką. Wieczorem trochę ponarzekałem, że mnie boli, jednak nie […]

2022
09 września, 2022
20 views 3 mins 0

KORONA GÓR NR 6 – SKOPIEC.

Tym razem zaliczyliśmy dwa szczyty, tak na wszelki wypadek, ponieważ ktoś gdzieś stwierdził, że Skopiec podobno zmalał i teraz Baraniec jest najwyższą górą Gór Kaczawskich. Dlatego też weszliśmy na oba szczyty, które leżą jakieś pięć minut drogi od siebie. Cała wyprawa odbyła się trochę przez przypadek. Bruno miał wycięcie migdała, na które musieliśmy pojechać aż […]

2020
03 września, 2020
19 views 4 mins 0

SZPITAL POWAKACYJNY.

Wakacje, wakacje i po wakacjach. Powrót do rzeczywistości był tym razem szybki, a nawet bardzo szybki. Zbyt szybki i do tego dużo szybszy niż byśmy sobie tego życzyli. I mam nadzieję, że już więcej tak szybko wracać nie będziemy! Wróciliśmy do domu w poniedziałek po południu, a wieczorem zaczął mnie boleć brzuch. Zrobiłem swoje w […]

2019
27 listopada, 2019
20 views 5 mins 0

BOSTONKA.

Ten tydzień miał być wakacyjny, a wyszło jak zawsze. Plan był zacny. Tydzień na Mazurach, pogoda teoretycznie miała dopisywać, więc założenia były znakomite. Wszystko szło zgodnie z planem aż do soboty, później stanęło na głowie. Ojciec miał wyjechać na targi, Matka ma pracy co niemiara, więc zapadła decyzja o tygodniu na Mazurach. W piątek wieczorem […]

2018
01 czerwca, 2018
22 views 7 mins 0

MONONUKLEOZA.

Tym razem znowu ja. I jak to zwykle bywa w takich historiach, wszystko zaczęło się absolutnie niewinnie. Wręcz banalnie. Tak banalnie, że gdyby to był film, reżyser zostałby skrytykowany za brak wyobraźni. W piątek wieczorem użarł mnie jakiś robal na podwórku. Bez fanfar, bez dramatyzmu, bez ostrzeżeń. Po prostu bach – natura uznała, że moje życie jest zbyt […]

2017
26 listopada, 2017
23 views 6 mins 0

ZNOWU SZPITAL.

Tym razem to nie ja! Po raz pierwszy w historii naszej rodzinnej sagi medycznej – która swoją zawiłością i długością mogłaby konkurować z „Modą na sukces” – mogę powiedzieć z czystym sumieniem i lekką nutą triumfu – tym razem przyszła kolej na Brata. Ja sobie grzecznie spałem, niewinny jak cherubinek na obrazach renesansowych mistrzów, kompletnie […]

2017
23 października, 2017
77 views 5 mins 0

WITAMY TULCE.

W ten weekend wreszcie udało nam się odhaczyć wizytę u wujka Krzyśka i cioci Aldony — jakby odhaczyli punkt z listy zadań, która od sierpnia wisiała nad nami niczym wyrzut sumienia. A przecież plan był prosty jak instrukcja składania krzesła z IKEA (tej bez brakujących śrubek): jedziemy, odwiedzamy, wracamy. Tymczasem życie, jak zwykle, uznało, że […]

2017
26 czerwca, 2017
21 views 8 mins 0

SZLACHETNE ZDROWIE.

Ten tydzień jest jakiś feralny, choć to określenie w naszym wypadku brzmi jak eufemizm porównywalny z nazwaniem „Titanica” „lekko niefortunnym rejsem”. W zasadzie każdemu członkowi naszego kwartetu coś dolega. Matka narzeka cały czas na biodro oraz pojawiającą się notorycznie plamę na plecach. Biodro boli raz mniej, raz bardziej, raz jedno, a czasem oba. Jakby jej […]