KORONA GÓR NR 19 – ŚNIEŻNIK.
Hotel Panorama był naszym base campem. Co prawda bez sherpów i bez namiotów szturmowych, ale za to z balkonem, na którym kawa smakowała jak w schronisku na 4 tysiącach metrów. Prawie. Pierwszy dzień postanowiliśmy zacząć z przytupem – od Śnieżnika. Najwyższy jak dotąd szczyt w naszej karierze. Logika była prosta: na początku mamy jeszcze siłę […]
