OPOWIEŚCI.
Mój aparat mowy działa w trybie non-stop, jak Radio Maryja w Boże Ciało albo te niezniszczalne reklamy na Polsacie, które wracają częściej niż bumerang w australijskim podręczniku geografii. Dosłownie – cały czas. I nie, to nie jest przesada w stylu “zawsze jestem głodny” (kiedy ostatnio jadłeś pięć minut temu) czy “nigdy nie pada, kiedy potrzebuję” […]
