2016
31 sierpnia, 2016
23 views 7 mins 0

WAKACJE W MIEŚCIE I NA WSI.

Tegoroczne wakacje były – i tu muszę być całkowicie szczery – prawdopodobnie najlepsze w całej mojej dotychczasowej dwuletniej karierze. Wszystko zaczęło się naprawdę rozkręcać, gdy termometr w końcu przestał traktować trzydziestkę jak osobistego wroga. Dzięki temu mogłem oddać się mojej największej pasji życiowej – systematycznemu pochłanianiu lodów. Miałem swoje sprawdzone miejsca: Jednorożec (nazwa brzmi jak […]

2016
08 lutego, 2016
18 views 5 mins 0

WALENTYNKI NA MAZURACH.

Stwórcy postanowili zrobić sobie długi weekend. W walentynki. Romantycznie, prawda? Tylko że w pakiecie byłem też ja, więc ich walentynki wyglądały trochę mniej jak z filmu z Meg Ryan, a trochę bardziej jak z dokumentu „Podróże z maluchem”. W piątek po drugim śniadaniu spakowaliśmy manatki i ruszyliśmy na Mazury, do dziadków. Podróż minęła sprawnie: połowę przespałem, […]

2016
02 stycznia, 2016
22 views 5 mins 0

BOŻE NARODZENIE DWA I PÓŁ.

Święta Bożego Narodzenia tradycyjnie wypadły u dziadków na Mazurach. I od razu powiem: trafiłem do raju. Jeszcze zanim zdążyłem zdjąć buty, już wiedziałem, że będzie dobrze. W korytarzu przywitała mnie pierwsza gwiazdka, w przedpokoju druga, a w salonie, na czubku choinki — trzecia, największa i najbardziej spektakularna, prosto z kategorii „Las Vegas style”. Migająca, błyszcząca, […]

2015
31 sierpnia, 2015
18 views 9 mins 0

PIERWSZE WAKACJE.

Wakacje… Jednak było coś na rzeczy, gdy Stwórcy, jeszcze z moim skromnym ja w brzuchu, rozmawiali o nich z nutą tęsknoty i oczekiwania w głosie, jakby planowali spotkanie z legendą. Jest to piękny okres w roku, który jak wszystkie fajne rzeczy, zbyt szybko się kończy. To jedna z tych prawd uniwersalnych, jak prawo Murphyego czy fakt, że kolejki […]

2015
17 czerwca, 2015
20 views 3 mins 0

TU SIĘ ODDYCHA.

„Aaaachhhhh. Alpy. Tu się oddycha! Nareszcie czuję, że jestem wolny!” jak mawiał klasyk. Tak, wiem. Gdyby ktoś mnie usłyszał w tym momencie, prawdopodobnie pomyślałby, że mogłem się odrobinę odkleić. Bo przecież stoję na zielonej trawce na podwórku w Świętajnie, a nie na szczycie Mont Blanc. Powietrze jest mazurskie, a nie alpejskie, a ta moja wolność […]