CZERWCÓWKA 2024.
Zaczęło się od tego, że w ten weekend Matka miała zajęcia na uczelni, więc tradycyjny wypad do Sopienia przesunął się do rubryki „kiedyś, zobaczymy”. Edukacja górą – wiadomo. Ale że weekend bez wyjazdu to trochę jak pizza bez sera, zebraliśmy manatki i ruszyliśmy na Jurę Krakowsko-Częstochowską. Plan był prosty: jedziemy z rodziną F., wujek Dawid […]
