2015
22 listopada, 2015
20 views 6 mins 0

NAJLEPSZY PLAC ZABAW.

Pewnego sobotniego poranka, ledwie zdążyłem skończyć śniadanie, a Ojciec oznajmił z niepokojącą stanowczością, że jedziemy do Ikei. „Po jakieś pierdoły” – jak to ujął – oraz na „rekonesans sof i szaf”. I że, uwaga, zabiera mnie ze sobą. No pięknie. Zastanawiałem się, do czego mogę mu tam być potrzebny i jaki sens ma taszczenie mnie […]