NARTY W RUDOLFSHUTTE.
W tym roku ferie mieliśmy zaplanowane tak dokładnie, że nawet zegarki mogłyby się od nas uczyć punktualności! Najpierw tydzień na Mazurach u Babci i Dziadka, a potem — uwaga, uwaga — wielki, wypasiony wyjazd na narty w Alpy! Pierwszy tydzień zaczęliśmy jednak trochę… listopadowo. Śniegu? Zero. Lodu? Zero. Mrozu? Zapomnij. Babcia jednak to przewidziała (Babcia […]
