Monthly Archives: maj 2024
Plan był prosty: wolny weekend = góry. Plan legł w gruzach, kiedy na horyzoncie pojawiła się trzydziesta dziewiąta Ochocka Olimpiada Przedszkolaków. I to nie byle jaka, bo z Brunem w składzie. Już w zeszłym roku też miał szansę reprezentować drużynę, ale kolizja z wyjazdem rodzinnym wycięła mu marzenia o sportowej chwale. W tym roku – […]
Nie lubię ostatnich dni wyjazdów. Nie lubię powrotów. Na wyjazdach jest zawsze tak fajnie, że powrót do domu staje się tak atrakcyjny, jak leczenie kanałowe. Jedyne, co mnie ratuje, to wizja spotkania z kolegami i kopania piłki. Czasami najprostsze rzeczy są jak antidotum na wszystko. Niedziela powitała nas pięknym słońcem i ciepłem, jakby chciała powiedzieć: […]
Po dwudziestu kilometrach poprzedniego dnia, musieliśmy zregenerować siły, jak zespół po trasie koncertowej – dużo wody, dużo snu i zero ambitnych planów. Najpierw zwiedzanko, a dopiero potem góra. I to nie byle jakie zwiedzanko, tylko kopalnia złota w Złotym Stoku. Brzmi dobrze, prawda? Rano nie spieszyliśmy się wcale. Stwórcy pili kawę na balkonie, my zdążyliśmy […]
Hotel Panorama był naszym base campem. Co prawda bez sherpów i bez namiotów szturmowych, ale za to z balkonem, na którym kawa smakowała jak w schronisku na 4 tysiącach metrów. Prawie. Pierwszy dzień postanowiliśmy zacząć z przytupem – od Śnieżnika. Najwyższy jak dotąd szczyt w naszej karierze. Logika była prosta: na początku mamy jeszcze siłę […]
Tegoroczna majówka była jak dobrze zaplanowany serial – cztery szczyty w koronie, odwiedziny u dziadków, nowe odkrycia w górach, a do samochodu laliśmy tylko diesla i nie zaliczyliśmy żadnych gwoździ (czytaj obyło się bez wzywani pomocy drogowej). Ale, jak to w każdym serialu, zacznijmy od pilota, czyli od końcówki kwietnia. Start nastąpił we wtorek. Matka […]
