Yearly Archives: 2024
W tym roku nasza świąteczna trasa wyglądała jak mapka w Forza Horizon – najpierw Wigilia w Świniarach, potem wjazd na Mazury, a na finał, w Sylwestra, miała być meta w Wiśle u rodziny G. Tyle że ojciec, zamiast mówić „będzie fajnie”, powtarzał tylko „ile kilometrów zrobimy!”, jakby to była jakaś życiowa misja. W każdym razie […]
Długi weekend to u nas znaczy jedno – jakaś góra musi być zdobyta. Tak już mamy w kontrakcie rodzinnym. Ale tym razem miało być trochę inaczej! Żadnego biegania po pieczątkę z językiem do ziemi – tylko weekend w wersji „slow”. Wyjazd dopiero po śniadaniu, bez spiny, a w planach: hotel, trochę chilloutu, może krótki spacer, […]
Babia Góra, czyli jak Bruno zniszczył nasze górskie plany, ale w najlepszy możliwy sposób. Opowiem Wam o tym, jak nasze starannie przemyślane plany górskie legły w gruzach z powodu jednego dzieciaka i jednego filmu na YouTube. I nie, to nie będzie jedna z tych historii, gdzie wszystko idzie zgodnie z planem, bo takie historie są […]
Najpierw mała lekcja z życia: gdy planujesz coś, Wszechświat traktuje to jako osobiste wyzwanie i robi wszystko, żeby plany pokrzyżować. Ten weekend był od dawna zaplanowany, potwierdzony i “przyklepany na moich urodzinach” – co w teorii oznacza, że powinien być nietykalny. Wraz z rodziną G. mieliśmy pojechać w góry i zdobyć Radziejową. Brzmi prosto, prawda? […]
Pierwsza dekada za nami, czyli jak zorganizować turbo-imprezę urodzinową. OK, więc stało się. Pierwsza dekada minęła. Jedno-cyfrówki oficjalnie skończone. Nadszedł TEN dzień – kiedy skończyłem dziesięć lat i oficjalnie wkroczyłem w świat dwucyfrowych urodzin. To był moment jak przejście z rowerka biegowego na normalny rower – technicznie to wciąż ten sam sport, ale czujesz się […]
No i stało się. Bruno został pierwszoklasistą. Na rozpoczęcie roku nie omieszkał się zgalować, jak on to mówi, na prezydenta – granatowe spodnie, biała koszula i marynarka. Wyglądał naprawdę elegancko! I nie mówię tego tylko dlatego, że to mój brat – naprawdę wyglądał jak miniaturowy biznesmen idący na ważne spotkanie. Tyle że to spotkanie dotyczyło kolorowania w […]
Dwa tygodnie po zamknięciu drzwi mieszkania i przeżyciu niezapomnianych wakacji, znów wróciliśmy do naszych letnich przybytków. Ale było miło wrócić. bo organizatorzy „Lata w Mieście” w tym roku naprawdę się postarali. Odwiedziliśmy Senat, gdzie usłyszałem więcej ciekawostek niż na 90% lekcji historii. Muzea, w których kurz na eksponatach wydawał się bardziej autentyczniejszy niż niejedna replika. […]
Teraz już mogliśmy rozpocząć prawdziwe wakacje. To znaczy te, o których marzysz, gdy siedzisz w biurze i udajesz, że słuchasz szefa opowiadającego o nowych procedurach. Zaczęliśmy od basenu i najbliższej plaży Galata. Nie przywitała nas jak Chorwacja, z ciepłym morzem, które gładzi cię po kostkach i prosi, żebyś się zrelaksował. Nie. Galata wysłała w nas […]
Nie było do trzech razy sztuka, choć niewiele brakło. To zdanie brzmi jak tytuł piosenki Pet Shop Boys, której nikt nie napisał, ale wszyscy czulibyśmy, że ją znamy, ale tak właśnie było. Termin wakacji został wybrany dość późno, bo dopiero po ogłoszeniu wyników lata w mieście i przedszkolnych dyżurów wakacyjnych. Jak można było się spodziewać […]
