Monthly Archives: wrzesień 2014
Po dwóch, może trzech godzinach, znieczulenie zaczęło odpuszczać i wszystko znów nabrało tempa. Rozwarcie – prawie osiem centymetrów. Zegar pokazywał dziewiątą. Albo dziesiątą. Nikt jednak nie patrzył na zegar, bo w tym momencie czas jest kategorią raczej filozoficzną niż praktyczną. Stwórcy przygotowywali się na ostatni etap. Matka trochę podbudowana przerwą od bólu, Ojciec po krótkiej […]
No i stało się. The eagle has landed. Bocian przyfrunął, paczka dostarczona, a ja mogę z pełną satysfakcją stwierdzić, że dostałem ocenę dziesięć na dziesięć za swoje pierwsze wielkie osiągnięcie życiowe. Cała operacja trwała tak długo, że gdyby to była przesyłka kurierska, dostałbym voucher na darmową kolejną dostawę. Jedenaście godzin, trzy osoby w środku akcji, zero strat w […]
